Safety III nieunikniona przyszłość
AUTOR: ZESPÓŁ REDAKCYJNY BHPInaczej.pl
Koncepcja Safety-III to najświeższy, wciąż krystalizujący się etap w naukach o bezpieczeństwie. Jeśli Safety-I było „nauką o porażkach”, a Safety-II „nauką o sukcesach”, to Safety-III jest nauką o złożoności i adaptacji systemowej.
To podejście zakłada, że w nowoczesnym świecie (pełnym AI, robotyki i gęstych sieci zależności) nie wystarczy patrzeć na to, co idzie dobrze. Musimy zarządzać potencjałem systemu do ewolucji.
Oto szczegółowa analiza Safety-III w oparciu o źródła i teorie systemowe:
1. Trzy filary Safety-III (Synteza Złożoności)
Podczas gdy Safety-II skupiało się na tym, jak ludzie adaptują się do pracy (Work-as-Done), Safety-III idzie o krok dalej, wprowadzając perspektywę Systemów Adaptacyjnych (CAS – Complex Adaptive Systems).
| Cecha | Safety-I | Safety-II | Safety-III (Emergentne) |
| Główny paradygmat | Reaktywny (Naprawianie błędów) | Proaktywny (Wzmacnianie sukcesów) | Syntetyczny/Ewolucyjny |
| Definicja bezpieczeństwa | Brak wypadków | Zdolność do osiągania sukcesu | Zarządzanie marginesem odporności (Resilience) |
| Rola technologii | Narzędzie, które może zawieść | Wsparcie dla człowieka | Partner (Interakcja Człowiek-AI/Maszyna) |
| Kluczowe pytanie | Co poszło źle? | Dlaczego poszło dobrze? | Jak system uczy się i zmienia w czasie rzeczywistym? |
2. Safety-III według Nancy Leveson i STAMP
Jednym z fundamentów, który często utożsamia się z Safety-III, jest teoria STAMP (System-Theoretic Accident Model and Processes) autorstwa prof. Nancy Leveson z MIT.
Teza: Bezpieczeństwo to nie jest problem zapobiegania awariom komponentów (jak w Safety-I), ale problem kontroli procesów.
Safety-III w praktyce: Bezpieczeństwo jest postrzegane jako właściwość „emergentna” – czyli taka, która wynika z interakcji wszystkich elementów systemu.
Cytat: „Bezpieczeństwo jest problemem kontrolnym, a nie problemem niezawodności komponentów” – Nancy Leveson.
3. Safety-III jako „Managed Adaptive Capacity” (Steven Shorey)
Steven Shorey i inni badacze sugerują, że Safety-III to faza, w której organizacja nie tylko reaguje na zmiany, ale aktywnie nimi zarządza, by przetrwać w chaosie.
Główny dowód naukowy: Systemy stają się tak złożone (np. logistyka oparta na algorytmach), że człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkich scenariuszy. Safety-III uczy system, jak być „bezpiecznym w razie porażki” (Safe-to-fail), a nie „wolnym od porażek” (Fail-safe).
Perspektywa AI: Safety-III włącza bezpieczeństwo algorytmów (AI Safety) jako integralną część BHP.
4. Kontrowersja: Czy Safety-III w ogóle istnieje? (Krytyka Erika Hollnagela)
Warto wspomnieć o głosie krytycznym samego twórcy Safety-II. W swojej publikacji „The Folly of Safety-III” (2020), Erik Hollnagel argumentuje, że wprowadzanie trzeciego terminu to „semantyczna sztuczka”.
„Argument przeciwko Safety-III jest prosty: Safety-II z definicji obejmuje już troskę o to, co idzie źle (Safety-I), ale widzi to inaczej. Nie ma potrzeby mnożenia bytów ponad potrzebę.” – Erik Hollnagel.
Mimo tej krytyki, termin Safety-III zyskuje popularność tam, gdzie Safety-II okazuje się zbyt „humanocentryczne”, a za mało „systemowe” (np. w lotnictwie autonomicznym czy medycynie zrobotyzowanej).
5. Jak wyglądałoby szkolenie w duchu Safety-III?
Gdybyśmy chcieli wprowadzić to podejście na szkoleniu, zamiast analizować uszkodzony sprzęt (Safety-I) czy poprawną pracę (Safety-II), zrobilibyśmy coś zupełnie innego:
Analiza Granic (Boundary Scanning): Pracownicy nie uczyliby się instrukcji, ale wspólnie szukaliby punktu, w którym „system pęka”.
Pytanie brzmiałoby: „Przy jakiej kumulacji zdarzeń (brak ludzi + awaria maszyny + opóźnienie dostawy) nasze procedury przestaną działać?”.
Symulacje Emergentne: Zamiast gotowych scenariuszy, rzucałbyś pracownikom nieprzewidywalne problemy w czasie rzeczywistym, by sprawdzić ich zdolność adaptacyjną.
Projektowanie Odporności (Resilience Design): Wspólnie z pracownikami projektowałbyś „bezpieczne upadki”. Jeśli np. kask ulegnie zniszczeniu, co w systemie musi zadziałać natychmiast, by proces nie stał się katastrofą?
Podsumowanie:
W Safety-III nie ma już „strażników zasad” (Safety-I), ani nawet „obserwatorów sukcesów” (Safety-II). Są natomiast Architekci Odporności. Zadaniem ich jest dbanie o to, by system miał wystarczająco dużo „luzu” (slack), aby poradzić sobie z tym, czego nie da się przewidzieć.
Przygotowałem profesjonalny arkusz analizy w formie notatki:
Struktura raportu została zaprojektowana tak, aby przemawiać językiem korzyści biznesowych (ROI) i systemowej odporności, zgodnie z paradygmatem Safety-III.
Co zawiera ten arkusz?
Analizę luki: Jasne wskazanie różnicy między tym, co jest w papierach, a tym, jak ludzie muszą pracować, by „wyrobić normę”.
Skanowanie granic: Identyfikację punktów zapalnych, w których system jest najbardziej narażony na awarię.
Propozycje rozwiązań: Skupienie na barierach technicznych i organizacyjnych, a nie na dyscyplinowaniu ludzi.
Uzasadnienie ekonomiczne: Sekcję pozwalającą wpisać konkretne kwoty wynikające z uniknięcia przestojów i wypadków.
Osoba posługująca się takim językiem nie będzie postrzegana jako ta „od mandatów i kasków”, ale jako strateg od ciągłości biznesu i efektywności operacyjnej.
Jeżeli chcesz wykorzystać to w praktyce to napisz do nas.
Odkryj więcej z BHPInaczej.pl - edukacja i szkolenia BHP e-learning
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
